Sorry, czy to przedszkole jest… Montessori?

Młodym rodzicom, zwłaszcza tym urodzonym w latach siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych, wizyta we współczesnym publicznym przedszkole może przypomnieć… ich własne, znane im z dzieciństwa, placówki oświatowe. Podobne wyposażenie, wygląd ławek, stolików, szatni, zabawki, potrawy, podejście pań nauczyciele do wychowania…

 

Och, czasem może się wydawać, że czas się tam zatrzymał – takie jest dzisiaj przedszkole. Warszawa czy Łódź, czy Kalisz, wśród zabawek możemy najczęściej spotkać zwykłe kredki, kolorowanki, plastikowe klocki, samochodziki, wózki z lalkami i tak dalej… Odmienne od tego typu rozrywek rozwiązania proponują placówki oświatowe w stylu Montessori, czyli takie jakie propagowała włoska edukatorka. Jakie jest prowadzone w tym stylu przedszkole?

 

Warszawa ma w swojej ofercie kilka takich placówek, najczęściej w pełni bazują na osiągnięciach wspomnianej pedagożki, a tym czym dzieci bawią się tam najchętniej… jest wszystko, na co mają ochotę. Robią to też tak długo, jak chcą, ponieważ to jest właśnie jeden z filarów tej filozofii niemalże. Nie oznacza to oczywiście, że publiczna placówka jest zła. Jest to po prostu przytulne, ciepłe, swojskie, choć mocno schematyczne przedszkole, Warszawa powiedziałaby – tylko trochę (w przeciwieństwie do tych Montessoriańskich) epickie…

Może Ci się również spodoba