|
WYCIECZKI KLUBOWE 2004/2005 TRZECIA KLUBOWA WYCIECZKA LUKSEMBURG - PARYŻ - NORYMBERGA - PRAGA 1 maja 2005 r. po raz kolejny udaliśmy się na wycieczkę po krajach UE. Nasze kroki skierowaliśmy tym razem do Luxemburga, Paryża, Norymbergii i Pragi. Wycieczkę zaczęliśmy jednak od podróży do Warszawy po druga część grupy z warszawskiego gimnazjum. Nasz pilot Krzysztof Polak i kierowcy Damian i Wojtek umilali nam drogę wymyślając przeróżne dzikie zabawy jak licytacja „nie całkiem zgubionych rzeczy”, czy śpiewanie piosenek, niby nic takiego, tylko że głównie śpiewał Damian. Luxemburg ponownie zachwycił nas porządkiem i pięknem zabytków, a także nowoczesna dzielnicą, gdzie znajdują się budynki Unii Europejskiej. Nasza podróż toczyła się
dalej powoli i ospale, bo trochę padało. Ale dojechaliśmy do doliny
Mozeli oglądając piękne i stromo położone winnice, zamki i most cięższy
od wieży Eiffela o 7 tyś. ton więcej. Było uroczo, ale czas ruszyć
dalej do Szampanii Ciekawostką była beczka wyprodukowana na światową wystawę w Paryżu w roku 1889. Czas na Paryż – dwa wspaniałe dni zwiedzania – Luwr, Pola Elizejskie, Montemart, Moulin Rouge, dzielnica XXII wieku, Łuk Triumfalny, Wieża Eiffela, muzeum perfum Fragonard, Centrum Pompideu, śmieszna fontanna, Notre Dame, Sacre Care, dzielnica łacińska i piękny rejs po Sekwanie. I nadszedł długo przez wszystkich oczekiwany dzień zabawy w Disneylandzie. Pełne szaleństwo na szalonych kolejkach, rakiecie, domu strachu itd. Umordowani, ale zadowoleni pojechaliśmy do Norymbergii. Tu zobaczyliśmy katedrę Św. Wawrzyńca gdzie znajdują się prace Wita Stwosza – zwiastowanie najświętszej Marii Panny i krzyż na ołtarzu głównym. Innymi ważnymi obiektami są średniowieczny zamek i dom Dürera. Koniec wycieczki to niezmiernie smutna sprawa, został nam jeden dzień w Pradze. Nasza „sąsiadka” jest bardzo piękna. Zobaczyliśmy stare miasto na Hradczanach, siedzibę prezydenta i złota uliczkę z najstarszymi zabudowaniami nawet w Europie. 8 maja 2005 r. godzina 3.30 jesteśmy w Jaśle, dawno pożegnaliśmy naszego pilota Krzyśka i jednego z kierowców Wojtka, którzy wysiedli w Opolu. Do końca dotrwał tylko Damian. Ta wspaniała wycieczka długo będzie pamiętana przez nas, planujemy następną…..może na południe Francji albo……..
|